wirus – historia o lęku

Dziś moje refleksje o wirusie
…dla mnie to historia o lęku. Mam wrażenie, że wszyscy jesteśmy nieco zagubieni. Czy to teoria spiskowa? Czy ktoś za tym stoi? Czy mnie to dopadnie a może kogoś z moich bliskich? Co robić, czego nie robić? Jakie tego wszystkiego skutki są na „dziś” a jakie na „jutro”? Wiele pytań i wiele wariantów na odpowiedzi – wszystko to budzi lęk.
Ludzie mają najróżniejsze sposoby na radzenie sobie z tym uczuciem. Nie lubimy się bać, mało to przyjemne. Jedni reagują paraliżem i bezruchem, inni uciekają, jeszcze inni prą do przodu, atakują. To trzy wiodące postawy, które każdy z nas prezentuje trochę innym zachowaniem. Czasem uciekamy biorąc nogi za pas a czasem po prostu zmieniamy temat w rozmowie.
Trudno oczekiwać od siebie innej emocji niż lęk w sytuacji gdy wszystkie media głownie nas dziś informują o koronawirusie. Nie zaczynają od ilości osób, które sobie z nim poradziły a od tego czy są nowe zachorowania. Zamykane szkoły i przedszkola nawet jeśli nie chcemy wpływają na nas wszystkich.
To co wyróżnia tą sytuację i potęguje nasz lęk to między innymi fakt, że wszystko tu jest nowe i nie wiadome. Kiedy lęk jest znany, oswojony radzimy sobie z nim lepiej. Co dziennie ludzie umierają na raka, giną w wypadkach samochodowych a jednak większość z nas nie rezygnuje z jedzenia słodkiego czy jazdy samochodem. Kiedy coś trwa długo uczymy się z tym żyć bo nie da się inaczej…
Dziś większość z nas doświadcza lęku, nie tylko z powodu korona wirusa. Co z tym lękiem począć, jak sobie z nim radzić?
Mam na to jedną odpowiedź – WSPÓŁPRACUJ Z LĘKIEM:
– wyobraź sobie swój lęk jako postać – łatwiej Ci będzie podjąć z nim dialog
– każda emocja jakiej doświadczasz jest informacją na temat Twoich potrzeb i Twoich ważności. Lęk pokazuje nam co jest dla nas ważne, czego nie chcemy stracić, w czym pokładamy swoje poczucie bezpieczeństwa. Dobra okazja by obejrzeć siebie jeszcze raz, dowiedzieć się czegoś o sobie albo przypomnieć.
– w Twojej głowie powstaje pytanie „i co to będzie?” – nie pozostawaj tylko na postawieniu pytania, zbuduj odpowiedzi, jest ich więcej niż jedna, więcej niż dwie. Lepiej zaczniesz się czuć gdy wymyślisz przynajmniej 3 – lubimy mieć wybór
– kiedy masz wrażenie, że lęk Cię przerasta złap głęboki oddech ( myślę, że nie jeden) i przypomnij sobie, że to Twoja emocja, nie może być większa niż Ty, Twoja emocja nawet nie istnieje bez Ciebie J
Powodzenia, jeśli chcesz towarzystwa w rozwijaniu współpracy z lękiem skorzystaj z terapii. Trudno jest mieś dystans do swojego lęku będąc w samym środku sytuacji w jakiej go doświadczamy, nie musisz być w tym sam.