Fotel dziadka
„FOTEL DZIADKA”

Może to znasz? kiedy patrzysz na coś dobrze znanego i dziwisz się temu jak wygląda.. Kiedy byłam mała każdej niedzieli chodziłam z rodzicami w odwiedziny do „dziadków”. Razem, z niewiele młodszą ode mnie kuzynką, zasiadałyśmy na „fotelu dziadka” . Nawet my wiedziałyśmy, że to wyjątkowe siedzisko i wyjątkowo dziadek pozwala nam na nim pobyć. Lubiłyśmy to miejsce, ogromną radość sprawiało nam to, że „fotel dziadka” jest taki duży, że obie możemy się tam zmieścić, był wygodny, miał z boku drewniane podparcia, obity
w ciemno zielony materiał. Każdej niedzieli choć na chwilę zasiadałyśmy na tym fotelu.. nawet nie wiem kiedy się to zmieniło..
Zupełnie niedawno, na działce mojej siostry, zauważyłam w kącie altany mocno już zniszczony „fotel dziadka”. Jakie wielkie było moje zdziwienie kiedy odkryłam, że to ten sam fotel. Nie był już ani tak wielki, ani tak dostojny czy wyjątkowy. Dziś zdecydowanie razem z kuzynką nie zmieściłybyśmy się na nim 😉 . Pomyślałam w pierwszej chwili, że ten fotel jest mniejszy niż go pamiętam, po chwili „olśniło mnie”, że to zwyczajnie ja jestem większa. Fotel się nie zmienił to siebie zapamiętałam mniejszą.
Pewnie to znasz.. w podobny sposób zapamiętujemy przedmioty, w naszą pamięć podobnie zapadają doświadczenia. Wiem, że czasem dzieje się tak, że w z tych „dawnych”, często dziecięcych, doświadczeń w naszej pamięci pozostają wspomnienia tamtych emocji. Szczególnie mocno zapadają w nas te trudne odczucia i są obecne mimo, iż zdarzenia przemijają.
Może przeżywasz dziś silny lęk, może obawę o jutro, a może żal do kogoś ważnego. Te emocje idą często w parze z budowanymi wówczas przekonaniami o świecie, o sobie samym, o tym co może nas spotkać ze strony innych ludzi. Dostrzeżenie swoich możliwości poradzenia sobie z obecnymi wyzwaniami mogą przesłaniać nam nasze urazy. Zapamiętujemy siebie z obrazem tamtych możliwości, minionych emocji i przekonań o tym na co mamy wpływ. Kiedy mocno koncentrujemy się na minionych przeżyciach, zwłaszcza tych trudnych, bolesnych zapamiętujemy emocje z nimi związane i zapominamy, że zmieniamy się, że „dorastamy”. Te przekonania nie są dziś aktualne bo Ty nie jesteś już tą samą osobą. Trzeba sprzyjających zdarzeń a czasem dużego wysiłku żeby to zobaczyć i na nowo wyrobić sobie opinię o „fotelu dziadka”.
Może obawiasz się, że kiedy się temu przyjrzysz to coś stracisz, że „fotel dziadka” nie będzie już tak wspaniały?.. Nikt mi nie odbierze czasu już spędzonego na tym fotelu, moje wspomnienia są wyraźniejsze i umiem je cenić. Zyskałam też informację o sobie i swojej dorosłości. Może boisz się spojrzeć w stronę minionych chwil ze strachu, że trudne, że powalą.. ale to tylko tamten zapamiętany lęk, przecież już to przeżyłeś, już doświadczyłeś, jesteś i jesteś.
Bywa, że trudno to zrobić samemu, trudno rozeznać co jest emocją z „dziś” a co z „kiedyś”. Szukaj dobrego, bezpiecznego wsparcia. Zaufany, zdystansowany do Twoich doświadczeń ale empatyczny terapeuta, może pomóc Ci to rozdzielić. Pomoże Ci odkryć siebie „dzisiejszego”, stać się dla siebie samego bardziej czytelny i świadomie tworzyć „dziś”, bez zafałszowań z „wczoraj”.
Edyta Rudzka – Kuźmińska